NAJLEPSZY PRODUKT TURYSTYCZNY Województwa Podkarpackiego 2017

NAJLEPSZY PRODUKT TURYSTYCZNY PODKARPACIA 2017 - wycieczka 1-dniowa WODAMI rzeki San!Z ogromną przyjemnością informujemy, iż w dniu 05.10.2017r.

wycieczka 1-dniowa WODAMI rzeki San!

została

NAJLEPSZYM PRODUKTEM TURYSTYCZNYM
Województwa Podkarpackiego 2017

w konkursie organizowanym przez Podkarpacką Regionalną Organizację Turystyczną.

Galeria zdjęć wykonanych w Zamku Dubiecko 05.10.2017:

Tegoroczne obchody Światowego Dnia Turystyki w Województwie Podkarpackim odbyły się 5 października 2017 w Zamku Dubiecko. Jest to obiekt prywatny, odrestaurowany z niezwykłą dbałością o szczegóły. Tu w 1735r. urodził się i dorastał Ignacy Krasickibiskup warmiński, arcybiskup gnieźnieński, książę sambijski, hrabia Świętego Cesarstwa Rzymskiego, prezydent Trybunału Głównego Koronnego w Lublinie, a współczesnym bardziej znany jako poeta, prozaik i publicysta. Napisał m.in. Hymn do Miłości Ojczyzny, Myszeida, Mikołaja Doświadczyńskiego Przypadki, Bajki i Przypowieści, Pan Podstoli. Krasicki nazywany był „księciem poetów polskich”. Wokół zamku rośnie ponad 700 drzew (32 gatunki), ale szczególną uwagę zwraca ponad 300 letni dąb Dewajtis, obok którego postawiono pomnik Ignacego Krasickiego.

Na uroczystość zostali zaproszeni twórcy atrakcji, przedstawiciele branży turystycznej, biznesu, organizacji pozarządowych, a także Wojewoda – Ewa Leniart, Adam Hamryszczak – podsekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju oraz marszałek Województwa Podkarpackiego Władysław Ortyl, który rozpoczął tegoroczne obchody pod hasłem: ” Zrównoważona turystyka – narzędziem rozwoju”.

Po przemowach 3 najważniejszych zaproszonych odbyło się wręczenie honorowych odznak Ministra Sportu i Turystyki
za „Zasługi dla turystyki„. Otrzymali je:
HENRYK PELC – działacz turystyczny, popularyzator aktywnego spędzenia czasu
MIROSŁAWA ZWIERZCHOWSKA – geograf, wychowawca młodzieży szkolnej
MAGDALENA KNAP – działacz turystyki szkolnej
MARCIN WARCHOŁA – nauczyciel akademicki i działacz turystyki

Statuetki Marszałka Województwa Podkarpackiego za osiągnięcia w promocji i rozwoju turystyki w 2017r. otrzymali:
ANDRZEJ RADWAŃSKI – inżynier geofizyki, działacz ochrony przyrody i turystyki górskiej, przewodnik górski, pilot wycieczek, instruktor przewodnictwa, członek PTTK od 1958r.
MARIAN DZIMIRA – wieloletni dyrektor Schroniska Młodzieżowego PTSM w Przemyślu i w Rzeszowie, popularyzator turystyki wśród młodzieży i organizator dla nich wielu konkursów
PAVOL ĎURIŠ – miłośnik i pasjonat gwiazd, pomysłodawca i założyciel Parku Gwiezdnego Nieba w Bieszczadach. Więcej o jego pomysłach na: www.gwiezdnebieszczady.pl
KRZYSZTOF MYSZKOWSKI – pedagog, kompozytor, wokalista, gitarzysta i lider zespołu Stare Dobre Małżeństwo (za niego nagrodę odebrał Piotr Rogala)
JACEK GRZEGORZAK – prezes Stowarzyszenia Ziemi Dubieckiej.

My czekaliśmy na ogłoszenie wyników na NAJLEPSZY PRODUKT TURYSTYCZNY Województwa Podkarpackiego 2017 organizowanego przez Podkarpacką Regionalną Organizację Turystyczną. Kapituła składająca się z wykładowców wyższych uczelni, przedstawicieli lokalnych mediów, zajmujący się promocją turystyki w województwie postanowiła, iż spośród 17 zgłoszonych produktów na nagrodzone certyfikatem dla Najlepszego Produktu Turystycznego 2017 zostaną poniższe. Nagrody wręczał prezes PROT Marcin Fijołek.
Jak co roku zostały wręczone 3 równorzędne nagrody dla:

SKANSEN W BÓBRCE, czyli Muzeum Przemysłu Naftowego im. Ignacego Łukasiewicza
(Skansen w Bóbrce powstał na terenie kopalni ropy naftowej założonej przez Ignacego Łukasiewicza, Tytusa Trzecieskiego i Karola Klobassa-Zrencki w 1854r. Trwają dyskusje, czy to nie tutaj powstała pierwsza kopanka ropy naftowej na świecie! Muzeum zostało otwarte dla zwiedzających w 1972 roku w 150 rocznicę urodzin Ignacego Łukasiewicza. Zwiedzający mogą podziwiać: pierwszej kopanki ropy wykonywane ręcznie; maszyny do wykonywania odwiertów w tym zrekonstruowaną wiertnicę ręczną z 1862; tzw. Dom Łukasiewicza z ekspozycją apteczką, lampami naftowymi, fotografiami i ekspozycją geologiczną; warsztat mechaniczny z 1864; drewnianą kuźnię kopalnianą z 1856; pompy i sprężarki dawnej konstrukcji; kieraty do grupowego pompowania odwiertów; zbiór gazomierzy domowych i przemysłowych; aparatura laboratoryjna; zbiór narzędzi do wierceń obrotowych; zbiory medali okolicznościowych, znaczków pocz­towych o tematyce naftowej, kart i kopert pocztowych; zbiór biblioteczny: książki, publikacje, wspomnie­nia, czasopisma naftowe od 1893 roku; fotografie o tematyce naftowej.
Na koniec dodamy, że na terenie skansenu cały czas trwa wydobycie ropy naftowej. Osobom wybierającym się na zwiedzanie doradzamy do wcześniejszej rezerwacji telefonicznej przewodników, którzy z niespotykaną pasją oprowadzają po tym obiekcie!

NADLEŚNICTWO STUPOSIANY za Centrum Promocji Leśnictwa w Mucznem
To miejsce na „końcu świata” – tuż pod granicą z Ukrainą, do którego obowiązkowo należy się udać podczas wycieczek po Bieszczadach. Czeka na Was: pokazowa zagroda żubrów, muzeum plenerowe wypału węgla drzewnego, wyznaczone i ratrakowane trasy do narciarstwa biegowego. Można też przenocować w hotelu posiadającym 38 pokoi oddanym do użytku w 2016r. (do dyspozycji gości: siłownia, sauna, jakuzzi, restauracja i sala konferencyjna) lub w drewnianym domku myśliwskim z 2013r. Tuż obok hotelu przebiega szlak prowadzący przez Bukowe Berdo na Tarnicę 1346m.

BIURO PODRÓŻY BIESZCZADER za wycieczkę 1-dniową „WODAMI rzeki San!
Wycieczka jednodniowa za jaką dostaliśmy nagrodę w konkursie na Najlepszy Produkt Turystyczny w każdym z punktów programu związana jest z rzeką San. Zaczyna się od spływu kajakami po jej najciekawszym odcinku z Sanoka. Osoby, które boją się wody zwiedzają w tym samym czasie Skansen w Sanoku. Później odpoczywamy przy posiłku regionalnym w restauracji w formie statku na brzegu rzeki. Następnie zabieramy na spacer do karmelu w Zagórzu położonego na wzgórzu z 2/3 stron otoczonego wodami rzeki Osława. Dzień kończymy 2h rejsem statkiem po niemal całym Zalewie Solińskim pokonując prawie 50 km, który jest połączony z degustacją win i serów bieszczadzkich...
…… Początki BP Bieszczader sięgają 2003 roku. Specjalizujemy się w wycieczkach 1-dniowych. W każdym z niepowtarzalnych programów tworzonych przez pracowników oraz przewodników słuchających podpowiedzi turystów zawarta jest tzw. turystyka kulturowa. Klienci indywidualni w konkretnych terminach i w niezwykłej formie na 4 różnych wycieczkach mogą poznać Bieszczady, wybrać się do Przemyśla ze Szwejkiem, czy na chwilę wyjechać za granicę: do Lwowa, na Kolej Zakarpacką w Bieszczady Ukraińskie lub na nieodległe Węgry na 2 różne wycieczki. Zimą zapraszamy na oryginalne kuligi na saniach używanych w pracach leśnych oraz wędrówki na rakietach śnieżnych (mamy największą wypożyczalnię w Polsce). Dla grup organizujemy wycieczki dopasowane do czasu i oczekiwań. Autorskie programy wycieczek zawsze łączymy z kuchnią regionalną oraz spotkaniami z ludźmi tworzącymi klimat Bieszczad. Wycieczki oprowadzane są rzeczywiście wyłącznie przez przewodników pasjonatów.
…… W regionie widać nas w wielu miejscach m.in. na stylowych drewnianych 4m tablicach, na których w tle zawarliśmy jakąś inną atrakcję lub widok bieszczadzki. Wycieczki można zarezerwować przez prosty System Rezerwacji na stronie, a w Bieszczadach wewnątrz samochodów Syrena Bosto lub Nysa. Wykonaliśmy kilkadziesiąt drewnianych tzw. potykaczy oraz kilka tysięcy podstawek na foldery do obiektów hotelowych.

Specjalne wyróżnienie otrzymał Piotr Bobula – właściciel firmy organizującej LOTY SZYBOWCAMI nad Bieszczadami pod nazwą Bobulandia.

Następnie odbyło się kilka prezentacji dotyczących:
1. możliwości wsparcia finansowego rozwoju mikro, małych i średnich przedsiębiorstw działających w branży turystycznej
2. prezentacji Zamku Dubiecko jako miejsca przyjaznego na szlaku rowerowymi Grenn Velo
3. prezentacja kompleksu wypoczynkowego „Zielona Polana koło Dubiecka
Mogliśmy spróbować po prostu doskonałej kuchni restauracji zamkowej, wejść do kapsuły 5D na szlaku Green Velo, obejrzeć pokaz akrobacji rowerowych Barłomieja Ćwika oraz zwiedzić Kresowy Dom Sztuki w Dubiecku.

Na koniec dodamy, że Światowy Dzień Turystyki został ustanowiony w 1979r.

PS. Obchody Światowego Dnia Turystyki zostały bardzo dobrze zorganizowane i w przepięknym miejscu adekwatnym do uroczystości. Mamy tylko 1 niedosyt – brak mediów, które by zainteresowały się osobami, które dostały nagrody. W przekazach medialnych zostali przedstawieni politycy… A przecież na Podkarpaciu turystyka jest jedną z dominujących dziedzin gospodarki. Na 1 sali było minimum 150 niezwykłych ludzi dbających o rozwój turystyki. Podczas wręczania nagród prowadząca powiedziała zaledwie po 1 zdaniu o każdym z nagradzanych. Nikt przy wręczaniu nie był zaproszony do mikrofonu. Może przy następnej podobnej imprezie warto by było więcej się skupić na tych, którzy tu zostali nagrodzeni, a nie chodzących na co dzień w garniturach…

ROZETA KARPACKA

DUBIECKO ZAMEK i dąb DewajtisObiekt w Dubiecku jest zamkiem tylko z nazwy. Obecny wygląd nadano mu w XIX i XX wieku, a wnętrza urządzono na nowo w XXI stuleciu. Składa się z głównego piętrowego budynku, zachodniej dobudówki w formie prostokątnej wieży i bocznej parterowej oficyny, zakończonej niewielką basztą. O ile sam korpus posiada cechy stylu klasycystycznego to dobudówka-wieża, oficyna i baszta są neogotyckie. Tylko 2 podpiwniczone izby na parterze od północy posiadają mury XVII-wiecznego zamku Stadnickich, w tym narożny skarbczyk. Poza tym piwnice dawnego skrzydła południowego znajdują się pod ziemią trawnika, przed frontem pałacu.

Zamek posiadał kształt czworoboku z dziedzińcem po środku i dwoma równoległymi skrzydłami mieszkalnymi. Całość otaczały mury z 4 basztami i fosa. Obecnie obiekt stał się luksusowym hotelem i centrum konferencyjnym, a istniejące tu po wojnie małe muzeum I. Krasickiego zostało zlikwidowane. Trzeba przyznać, że nowy właściciel (z Przemyśla) nie na darmo wydał fortunę na urządzenie wnętrz – prezentują się one bardzo gustownie. Dopracowany został każdy szczegół, bogactwo detali olśniewa. Cały parter głównego budynku zajmuje restauracja, a największe wrażenie robi kamienny skarbczyk ze stylizowanymi krzesłami i stołem oraz fragmentami malowideł na ścianach (nieoryginalnymi lecz ciekawie wkomponowanymi).
Skrzydło boczne zwane jest oficyną hotelową, ponieważ w całości zajmuje je hotel. W kamiennych piwnicach funkcjonuje stylowa kawiarnia, a piętro to sala balowa z portretem I. Krasickiego i mniejsze sale konsumpcyjne. Wciąż bardzo zaniedbane są otaczające rezydencję fosa i park.
Opis pochodzi ze strony: www.zamki.res.pl/dubiecko.php

ROZETA KARPACKA

DĄB przy Zamku w DubieckuOGRÓD dubiecki szczególną sławę zyskał dzięki utrwalonym w literaturze i tradycji ustnej lipom Krasickiego. O jego niezwykłych walorach krajobrazowych decyduje jednak rozplanowanie na wysokim tarasie nad doliną Sanu, umiejętnie wykorzystane w kompozycji naturalne ukształtowanie terenu, stary drzewostan dębowy i lipowy oraz pozostałości fortyfikacji zamkowych.

Mury urokliwej rezydencji w Dubiecku kryją w sobie bogatą historię, która przetoczyła się przez ten ważny w dziejach ziemi sanockiej ośrodek władzy. Największą sławę siedziba panów na Dubiecku zyskała jako miejsce narodzin dwóch sławnych postaci, które – każda na swój sposób – zapisały się w pamięci potomnych. Około 1551 r. w komnatach zamku na świat przyszedł Stanisław Stadnicki, jeden z ośmiu synów Stanisława Mateusza Stadnickiego. Późniejszy dziedzic Nienadowej i Łańcuta zasłynął jako jeden z największych awanturników w czasach I Rzeczypospolitej i zyskał przydomek diabła łańcuckiego. W wieku XVIII, zwanym wiekiem filozofów, w zamku urodził się Ignacy Krasicki, późniejszy biskup warmiński i arcybiskup gnieźnieński, poeta i publicysta, jeden z głównych przedstawicieli oświecenia w Polsce, uczestnik słynnych obiadów czwartkowych króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. W odróżnieniu od niechlubnej sławy poprzednika, Ignacy Krasicki dzięki przymiotom umysłu nazywany był księciem poetów i z tym mianem przeszedł do historii.

Od XIV w. Dubiecko wraz z całym kluczem dóbr należało do znakomitych rodów: Kmitów, Stadnickich, Krasickich i Konarskich. Kmitowie, czyniąc zeń centrum swoich posiadłości, wznieśli tu drewniany dwór obronny usytuowany na Grodzisku. Po pożarze, który strawił tę siedzibę, kolejne drewniane fortalicium wybudował w pierwszej ćwierci XVI w. Piotr Kmita, marszałek wielki koronny. Na jego lokalizację wybrał nowe miejsce położone w pobliżu zakola Sanu, dając początek dzisiejszemu założeniu pałacowo-ogrodowemu. W drugiej ćwierci XVI wieku, kiedy klucz dubiecki wraz z ręką Nawojki Kmitówny przeszedł w posiadanie Stadnickich, kolejny właściciel Stanisław Mateusz Stadnicki wybudował murowany zamek składający się z dwóch skrzydeł mieszkalnych – północnego i południowego – zamkniętych w czworobok murami kurtynowymi, z dziedzińcem pośrodku. Reliktami tej budowli są zachowane w murach dzisiejszego pałacu piwnice z gotyckim portalem pod południowo-zachodnią częścią gazonu i fragmenty ścian w zachowanym skrzydle północnym. Obronność zamku wzmacniały fortyfikacje ziemne i pełnowodna fosa. Niespełna pół wieku później, w roku 1588, syn Stanisława Mateusza, Andrzej Stadnicki sprzedał Dubiecko wraz z zamkiem Stanisławowi Krasickiemu, kasztelanowi przemyskiemu i oboźnemu koronnemu, właścicielowi dóbr pod Przemyślem. Krasicki, wybitny przedstawiciel rodu i twórca jego świetności, rozpoczął w tym czasie budowę zamku w Krasiczynie. Wraz z nią prowadził też przebudowę zamku dubieckiego, którą kontynuował i ukończył około 1611 r. jego młodszy syn Jerzy. Nowa siedziba w Dubiecku nie dorównywała wielkością i rozmachem architektonicznym perle polskiego renesansu – krasiczyńskiemu zamkowi, zyskała jednak charakter nowożytnej renesansowej rezydencji. Ozdobiły ją m.in. elementy rzeźbiarskie pieców i portali wykonane w lwowskim warsztacie kamieniarskim Sebastiana Czeszki. Funkcje obronne zamku podtrzymano, ponieważ w tej części kraju wciąż było niespokojnie. Pozostałością tej fazy rozbudowy jest alkierz, tzw. skarbczyk, i położone pod nim piwnice.

W czasach kolejnych dziedziców Dubiecko często było przedmiotem rodzinnych waśni, procesów i zajazdów, toteż zaniedbana rodowa siedziba straciła wiele ze swojej świetności. W podupadającym zamku w roku 1735 urodził się Ignacy Krasicki i tu spędził dzieciństwo. Dzieła zniszczenia dopełnił wielki pożar w 1750 r., który strawił znaczną część budowli. Owdowiała rok później Anna Krasicka nie podjęła trudu odbudowy. W roku 1862 dokonała podziału majątku, przekazując rodzinne dobra młodszemu bratu Ignacego, Antoniemu. Za sprawą Antoniego Krasickiego i jego żony Róży z Charczewskich w latach 1771–1780 zamek dubiecki uległ gruntownym przeobrażeniom. W wyniku tej przebudowy powstała pozbawiona obronnego charakteru klasycystyczna rezydencja pałacowa otoczona rozległym założeniem ogrodowym rozplanowanym na wysokim tarasie nad doliną Sanu. Osobiście zajmowała się tym Róża Krasicka. W dziele tworzenia ogrodu wspierał bratową Ignacy Krasicki, autor dzieła Listy o ogrodach zachęcającego do ich zakładania i zachwalającego zalety ogrodów angielskich.

Róży Krasickiej udało się umiejętnie wykorzystać w kompozycji ogrodu krajobrazowego naturalne ukształtowanie terenu, stary drzewostan dębowy i lipowy oraz pozostałości fortyfikacji zamkowych. Na terenie parku wybudowano znaną z XIX-wiecznej litografii oranżerię oraz budowle typowe i nieodzowne w ogrodzie sentymentalnym: chałupkę w ogrodzie i chatkę na promenadzie. Wijące się malowniczo drogi i promenady prowadziły do punktów widokowych z szeroką perspektywą doliny Sanu oraz południową ekspozycją pałacu. Założono istniejący do dziś staw. Krasicka sprowadziła do ogrodu liczne drzewa i krzewy obcego pochodzenia, spośród których możemy wyliczyć: miłorzęby japońskie, sosny amerykańskie, platany klonolistne i tulipanowce. Z dużej różnorodności drzew krajowych w ogrodzie dubieckim szczególną sławę zyskały lipy Krasickiego, w których cieniu zgodnie z rodzinną tradycją miał odpoczywać książę poetów. Najstarsza, zwana Ksienią, rosnąca na dziedzińcu zamkowym, weszła do literatury w utworach Wincentego Pola i Aleksandra Krasickiego. Żadna z nich nie przetrwała do naszych czasów. Główny wjazd do rezydencji prowadził pierwotnie starą aleją obsadzoną dębami szypułkowymi, stanowiącą wschodnią granicę ogrodu. Pod koniec XIX w. nowi właściciele wykonali od południa pałacu podjazd z gazonem. Zmieniono wówczas reprezentacyjny wjazd, który biegnie teraz drogą od zachodu.

Ostatnimi właścicielami Dubiecka, od 1883 r. do 1958 r., była rodzina Konarskich. Na przełomie wieków Konarscy wybudowali parterową oficynę stojącą prostopadle do pałacu. Jej neogotyckie elewacje z charakterystycznym krenelażem i niewielką basztą narożną otoczoną pseudo przyporami na powrót nadały rezydencji wygląd budowli obronnej i przypomniały średniowieczną metrykę zamku. W roku 1935, w 200. rocznicę urodzin Ignacego Krasickiego, na gazonie przed pałacem ustawiono popiersie poety, dzieło Stefana Zbigniewicza, rzeźbiarza ze szkoły Xawerego Dunikowskiego. Pomnik ufundowany przez rodzinę Krasickich został zniszczony w czasie II wojny światowej. W okresie powojennym w pałacu przez pewien czas funkcjonowało muzeum biograficzne Ignacego Krasickiego.

Ciekawostki:
● Na obszarze parkowym zinwentaryzowano ponad 700 drzew (32 gatunki). Największy udział w składzie gatunkowym stanowi lipa, klony, jesiony i dęby szypułkowe. Na wyróżnienie zasługują także gatunki obcego pochodzenia. Wyliczyć tu możemy dostojne platany klonolistne, miłorzęby dwuklapowe oraz tulipanowce amerykańskie. Platan rosnący we wschodniej części parku osiągnął ponad 6 m obwodu w pierśnicy, co czyni go jednym z największych drzew w Polsce. Stare drzewa stanowią znaczny udział w drzewostanie i dlatego znajduje się tutaj ponad 70 pomników przyrody. Najbardziej zwraca jednak na siebie uwagę dostojny dąb rosnący na dziedzińcu – 300-letni Dewajtis.

● We wschodniej części parku nad okrągłym stawem na tzw. Krasiczynku znajduje się kamienny krzyż. Upamiętnia on miejsce po pierwszym kościele z 1407 r.

● Przy jednej z głównych alei stoi kapliczka z drewnianą figurą Maryi. Jak mawiają starsi mieszkańcy, figurkę ufundowała hrabina na pamiątkę uratowania tonącego dziecka.

● Na uwagę zwraca również zespół wolier, w których hodowane są ozdobne ptaki – różne gatunki azjatyckich bażantów, pawie indyjskie i afrykańskie żurawie koroniaste. Po parku zaś spacerują różne gatunki łabędzi: trąbiące, nieme, czarne, czarnoszyje i krzykliwe – reprezentanci z całego świata.

● „O miejsce słodkie gdzie się urodziłem
W tobie los zrządził pierwszy wątek życia.
Wyszedłem na świat, co zdarza użyłem,
A czas długiego wśród ludzi przebycia
To zdziałał: gdyby można było się odrodzić,
Lepiej by było z ciebie nie wychodzić”.
Tak o swym rodzinnym Dubiecku pisał książę poetów, biskup Ignacy Krasicki.

Zamek Dubiecko był często odwiedzany przez osoby związane ze światem literatury. Tutaj właśnie za sprawą Franciszka Karpińskiego powstała królowa kolęd polskich Bóg się rodzi, moc truchleje oraz pieśni poranne Kiedy ranne wstają zorze.

Karzeł z Dubiecka. „Było to zimą. Zapadał wczesny zmierzch. Nasz rozmówca […] ujrzał, iż przez poryty cienką warstwą lodu staw przesuwa się jakaś niewyraźna, pochylona postać. Chcieli krzyknąć, ostrzec tego człowieka, […] że lód jest cienki, ale nim zdołali to uczynić, dziwna postać znikła. Zaintrygowani podeszli nad brzeg stawu. Lód załamał się przy pierwszej próbie postawienia na nim nogi. Ani na powierzchni stawu, ani też na brzegu nie widać było żadnych śladów… Opowieść młodego naukowca, […] uzupełniła pani K. – pracująca tu jako ogrodniczka w czasach, gdy zamek był jeszcze własnością prywatną. Wedle jej relacji nieraz w zamku słychać było tajemnicze kroki, a spłoszone konie rżały, choć w pobliżu nie było nikogo. Starzy służący mawiali wówczas, iż to znów ów złośliwy karzeł, którego nikt wprawdzie wyraźnie nie widział, ale o którym wiadomo było, że pojawia się w Dubiecku.”

● Inną zjawą Dubiecka jest Stadnicki – diabeł łańcucki, który także i tutaj pokazuje się od czasu do czasu, a ostatnio ponoć w 1954 roku, w biały dzień. (opis pochodzi z książki Duchy polskie).

● „Dewajtis” to wspaniały dąb rosnący na dziedzińcu zamkowym. Za życia hrabiny Konarskiej często można było ją spotkać czytającą ulubione powieści w cieniu jego korony. Jedną z nich była powieść Rodziewiczówny pt. Dewajtis. Tak też nazwała swojego nieodłącznego towarzysza, który od ponad 300 lat rośnie na dziedzińcu zamkowym tj. od czasu narodzin w tym miejscu księcia poetów polskich Ignacego Krasickiego.

● Nazwa miejscowości – Dubiecko, pochodzi od ruskiego słowa „dub”, czyli dąb, ponieważ w tej okolicy rosło dużo dębów.

● Ignacy Krasicki bardzo dbał o swój rodzinny park. Często z podróży zagranicznych podsyłał swojej bratowej Róży z Charczewskich nowe sadzonki drzew, które ze stosowną instrukcją nakazywał zasadzać w dubieckim parku. Pisał wtedy do swojego brata Antoniego: „Zawczasu się cieszę widokiem pięknych zasadzeń Jejmościnych […] Do kolekcji kwiatów kupiłem czterdzieści rodzajów samych goździków żółtych, niechże się Jejmość stąd domyśla, wiele to tego w inszych  jeszcze gatunkach być musi”. Ignacy Krasicki interesował się parkiem dubieckim choćby pisząc: „Jejmości za pamięć dziękuję, ogrodniczek wydoskonalony zawita już do Dubiecka”.
Powyższy tekst jest ze strony: www.ogrody.podkarpackie.travel/trasy/dubiecko/